RODZIAŁ
#3
Następnego
dnia spacerując brzegiem morza Bella opowiadała Adeli o chłopaku
którego wczoraj zobaczyła.
-On
miał takie piękne brązowe oczy i włosy, był dobrze zbudowany i
był wysoki i przystojny , uprzejmy .miły. Dobry.-Wymieniała
rozmarzona Bella.
-A
jak się nazywa te twój ''PRZYSTOJNIAK''???-I tak Adel wybiła
księżniczkę z jej ''świata''. Bella nie wiedziała w sumie jak no
ma na imię, bo przecież nie rozmawiała z nim.
-E...e...e..
no w sumie to nie wiem, z nim nie gadałam.- Powiedziała Bella.
-Chyba wiem o kogo ci chodzi, bo jeżeli to on.-Adel pokazała akurat
na niego, więc Bella nie wiedziała co ma zrobić.
-
Chodź pogadamy z nim.- Pchając Belle powiedziała Adel. I poszły
się zapoznać.
-
Cześć jak się nazywasz, bo ja jestem Adel, a to moja koleżanka
Bella.
-
Cześć ja jestem Liam. Jesteście stąd, bo ja wczoraj
przyjechałem, bo się tu przeprowadzam.
-
No my tak. Atak w ogóle to ja sobie przypomniałam, że muszę
szybko załatwić jedną rzecz. To papapa przyjdę za trochę
zostawiam Belle i lecę. - Wtedy Bella była zła na Adel, bo nie
wiedziała co ma robić. Postanowiła zacząć rozmowę.
-
Hej gdzie mieszkałeś wcześniej ?
-
W Nowym Yorku.
Adel
tak naprawdę pobiegła ze skalę schować się i słuchać o czym
gadają Bella i jej ukochany.
Liam
opowiadał jaszcze Belli o szkole i w ogóle o jego życiu w New
Yorku.
Ta
zasłuchana nie zauważyła ,że słońce już zachodzi ,a o
zachodzie słońce jej wujek jeździ na spacery. Dopiero gdy
usłyszała sygnał trąbki zrozumiała ,ze jej wuj właśnie się
zbliża i powinna uciekać.
-Musze
iść- poiewdziała przerywając opowieść i szybko uciekła.
Liam
nie zrozumiał o co chodziło Belli ,a.le miał nadzieje, że wróci
jutro i znowu się spotkają.
Proszę O
KOMENTARZE!!!